Data publikacji 22.05.2026
Czas czytania ok. 2 min

Na łamach „Pulsu Medycyny” zaprasza pan czytelników w dalekie podróże. Jak to się zaczęło – i podróże i pisanie?

Podróże zaczęły się od wakacyjnej praktyki w Egipcie. Większość kolegów i koleżanek wybierała praktyki w Europie, to był koniec lat osiemdziesiątych. Ale ja śniłem o Egipcie od dziecka i przyjąłem praktykę w niewielkim mieście w delcie Nilu. I wpadłem w prawdziwe, egipskie życie. Przez miesiąc pracowałem w tamtejszym szpitalu, ale też mogłem zobaczyć nieco większy kawałek Egiptu. Zobaczyłem prawdziwy orient, nie turystyczny. To była realizacja wielkiego marzenia. A jednocześnie to wtedy połknąłem bakcyl podróżowania. I zaczęło się.

Przyszedł czas i na podróże po Europie – niskobudżetowe. Odbyłem ich wiele, gdyż po latach zamknięcia w Polsce, byłem spragniony świata. To była autentyczna pasja, która została na całe życie.

Nawet, gdy realizowałem się jako naukowiec, łączyłem to z podróżowaniem. Wyjazdy na konferencje starałem się łączyć z poznaniem miejsc, w których miałem okazję wygłaszać wykłady. Ale mnie ten świat kultury Zachodu nie ciągnął i nie ciągnie tak bardzo, jak ten odleglejszy, odmienny kulturowo. To jest dla mnie prawdziwa podróż. We mnie ciągle drzemało pragnienie realizacji ducha wędrowcy, trapera.

A pisanie? Redaktor naczelna „Pulsu Medycyny” zaproponowała mi pisanie felietonów. I tak to poszło.

„Wędrowanie pozostanie” to książka, która ukazała się>

„Wędrowanie pozostanie” to książka, która ukazała się w 2021 roku i jest zbiorem zaledwie części felietonów z „Pulsu Medycyny”. Co czytelnicy i czytelniczki w niej znajdą?