Nick autora: Lucyna Stożyńska
Nick autora: Lucyna Stożyńska
Data publikacji 02.11.2026
Czas czytania ok. 2 min

Mój dobrostan poprawia się z prędkością do 400 km/h… od momentu, gdy w moim życiu pojawiły się ONE. Sokoły wędrowne. To najszybsze zwierzęta świata. Rozwijają prędkość do 400 km/h.

Są terytorialne, bronią swego terenu. Są monogamiczne, łączą się w pary na całe życie, chociaż bywa też tak, że samiec zakłada dwie rodziny, a synowa wygra z teściową walkę o gniazdo i partnera. Samo życie. I to mnie zachwyciło: ich codzienne życie.

Wiosenne zaloty, wspólne wysiadywanie jajek, opieka nad pisklętami, nauka latania i polowania, psoty rodzeństwa, życie pary poza sezonem lęgowym. Ich życie jest fascynujące. Takie różne. I takie podobne.

Muszę wyznać, że wchodząc do gabinetu, włączam podgląd gniazda sokołów. Nawet chwila obserwacji między jednym pacjentem a drugim pozwala na mentalny reset. Spojrzenie w mądre oczy sokoła odmienia i pomaga. Dzięki sokołom stałam się wrażliwsza.

Wrażliwość łatwo zatracić w pracy, gdzie choroba i śmierć są stale obecne, a człowiek chowa się za wynikami badań, historią choroby. W świecie sokołów spotykam się z ludźmi inaczej. Kiedy niektórzy z nich dostają sygnał o sokole w potrzebie, bez wahania jadą, czasami setki kilometrów. Sama wzięłam udział w szukaniu młodzika, który wypadł z gniazda, a nie potrafił latać.

Cudownie było znaleźć go całego i zdrowego na pobliskim drzewie. Pomóc żywemu>