Data publikacji 13.12.2024

Sytuacja w gabinecie! Wchodzi Pani Zosia lat siedemdziesiąt dwa.

- Pani doktor, dzisiaj jestem bardzo chora

- A co się stało?

- Jak wstałam to patrzę, a moje ramiona całe w siniakach-od łokcia do barku-to na pewno białaczka-mówi pani Zosia.

Oglądam zmiany! Faktycznie: jednolite zasinienia tylko skóry ramion. W mojej głowie myśli o chorobach krwi: bialaczka, chłoniak? maloplytkowosc?? Urazy neguje. Ale przecież niedawno robiłam pani Zosi wszystkie badania i nic  na to nie wskazywało.

Dopytuję o to co pacjentka robiła przez ostatnie dni, co jadła, czy się nie uderzyła? Nic z tych rzeczy. Nawiązuję dalszą rozmowę i pani Zosia zwierza się, że ma takie nerwowe życie tej zimy. Dba o zrzucanie sopli z dachu

- A jak pani to robi?

- Wysuwam przez malutkie okienko kończynę i tak macham w prawo, w lewo, w górę i w dół ,raz jednym, raz drugim ramieniem.

- Pani Zosiu! Jest Pani zdrowa. Obiła Pani w okienkach ramiona.

Pacjentka nie powiązała uderzania przez malutkie okienko z pojawieniem się siniaków.

Dr Iza

Perfekcyjna_pani_domu