Redakcja PolpharmaDlaCiebie.pl
Redakcja PolpharmaDlaCiebie.pl
pseud. Hiacynta
pseud. Hiacynta
Data publikacji 02.09.2025
Czas czytania ok. 3 min

W świecie medycyny, gdzie codzienność wypełniona jest troską o zdrowie innych, czasem pojawia się przestrzeń na coś więcej – na sztukę, na refleksję, na piękno. Tak właśnie było w przypadku pani doktor znanej pod pseudonimem Hiacynta, która w czasie pandemii odkryła w sobie niezwykły dar pisania wierszy. Jej wiersze, przesyłane jako MMS-y z fotografiami natury, były formą duchowego wsparcia w trudnych chwilach. Jak sama mówi, „był to dar mi dany ku pokrzepieniu serc”.

Przez lata pozostawała anonimowa, dzieląc się swoją twórczością jedynie z najbliższymi kolegami i koleżankami po fachu. Dziś zechciała podzielić się swoją twórczością z nami.

Hiacynta w swojej skromności nie uważa się za poetkę, choć zapisała wierszami już kilka zeszytów. Wena przychodzi do niej niespodziewanie, często w ciszy poranka, między wizytami pacjentów, podczas spaceru czy w chwilach zadumy. Inspiracją jest dla niej piękno stworzenia. Jej twórczość to efekt zachwytu, ale też głębokich przeżyć, niedokończonych rozmów, wewnętrznego bólu istnienia.

Zanim zaczęła pisać, przez 10 lat śpiewała w chórze CAMES (Cantus Medicorum Ex Silesia) i uczyła się języków obcych – angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego i włoskiego. Jak sama zauważa, lekarskim okiem, te aktywności pobudzały jej umysł, tworząc nowe połączenia neuronalne, które dziś owocują poetyckimi obrazami.

Jej ulubieni autorzy to ks. Jan Twardowski i Cyprian Kamil Norwid,>