Nick autora: Autor anonimowy
Nick autora: Autor anonimowy
Data publikacji 03.12.2025
Czas czytania ok. 2 min

Przedstawiciele medyczni zawsze zostawiają w gabinecie długopisy. Mam ich już całą szufladę, ale tego dnia jeden z nich wręczył mi „szczególny egzemplarz”- z serduszkiem na sprężynie. Chwilę później przyszła kilkuletnia dziewczynka z mamą. Widząc długopis, zapytała z powagą: "Pani doktor, a to magiczny?" Zanim odpowiedziałam, przedstawiciel z uśmiechem wtrącił: "Tak, to długopis, który zawsze zapisuje zdrowie i dobre wiadomości". Mała przycisnęła go do piersi i powiedziała: "To proszę, żeby pani zapisała, że moja mama będzie zdrowa". Zapadła cisza, a mnie ścisnęło w gardle. Mama dziewczynki spojrzała na mnie ze wzruszeniem, a przedstawiciel… już nie mówił o ulotkach ani preparatach. Tylko uśmiechnął się ciepło i po prostu wyszedł. Od tamtej pory trzymam ten długopis na biurku. Nie dlatego, że pisze najlepiej – ale dlatego, że przypomina, po co naprawdę jesteśmy w gabinecie.

Nick autora: Autor anonimowy

6