Troskliwa starsza pani
Pewne poniedziałkowe popołudnie. Przed drzwiami gabinetu jak zwykle tłumy, bo może „Pani Doktor przyjmie wcześniej”. Nagle 89-letnia pacjentka (swoją drogą wygląda na 20 lat mniej wchodzi i z przerażeniem w oczach mówi mi, żebym koniecznie przyjęła zamiast niej chorą, której na pewno coś jest i gorzej wygląda. Na pewno ciężko chora, a jej się nie spieszy, skoro ma już 89-lat więc nic jej nie ucieknie! Po czym prawie siłą wpycha do gabinetu przerażoną, młodą dziewczynę, która okazała się przedstawicielką i czekała grzecznie na koniec by przypomnieć o ofercie firmy. Oczywiście była zdrowa ;)
Nick autora: Aga
