COVID-19 – odległe powikłania neurologiczne
- Logo sekcji
-
Czy pamiętamy co się wydarzyło w Polsce 1 lipca 2023 roku? Większość z nas zapewne odpowiedziałaby na to pytanie negatywnie. Na świecie dzieje się zbyt wiele i w zbyt szybkim tempie by utrzymać w percepcji wszystkie znaczące wydarzenia bieżące, nie mówiąc już o tych sprzed kilku lat. Otóż niespełna 2 lata temu, na początku lipca na terenie Polski oficjalnie zostaje zniesiony stan zagrożenia epidemicznego spowodowany wirusem SARS-CoV-2. Czy to oznacza, że od połowy 2023 roku wirus uległ całkowitej eradykacji i zwyczajnie przestał już zagrażać komukolwiek?
Faktem jest, że przypadków klinicznych COVID-19 diagnozuje się obecnie nieporównywalnie mniej niż jeszcze kilka lat temu. Na taki stan rzeczy ma wpływ szereg czynników. Z jednej strony znaczący wkład w tą sytuację ma naturalny cykl ewolucyjny wirusa SARS-CoV-2. Kolejne powstające warianty mutacji wirusa charakteryzują się mniejszą zjadliwością a co za tym idzie większy odsetek osób zakażonych odczuwa objawy w stopniu łagodnym, bądź nie odczuwa ich wcale. Z drugiej strony zmieniło się podejście diagnostyczne – obecnie wykonuje się znacznie mniej testów w kierunku SARS-CoV-2, co przekłada się na mniej potwierdzonych przypadków infekcji. W wyniku obustronnej adaptacji, w pewnym sensie nauczyliśmy się żyć z nowym koronawirusem. Bynajmniej nie oznacza to jednak, że nie powoduje on już>